Imagin z Zaynem cz.1
*oczami Alice*
'psychopatka, psychopatka, psychopatka'
- kurwa cicho ! - krzyknęłam sama do siebie. Moje durne myśli nie dały mi odsapnąć nawet na chwilę od tego chorego świata.
- co się stało ? - tsaa... Do pokoju wparował mój zatroskany przyjaciel Jeremy.
- nic. Zostaw mnie, chce pobyć sama - szepnęłam wciąż leżąc na podłodze
i wlepiając swoje gały w sufit. Jery po chwili do mnie podszedł i
chwycił moją rękę
- zostaw - wyrwałam mu się i powstrzymałam go przed podciągnięciem rękawu mojej bluzki.
- daj mi sprawdzić. Inaczej uznam że to zrobiłaś i za chuja nie
zostaniesz w tym pokoju sama - spojrzał na mnie tym swoim opiekuńczym
wzrokiem i próbował podciągnąć mój rękaw.
- stop ! krzyknęłam i znów
mu się wyrwałam - a jeśli było by tak że jednak to zrobiłam, ale się
przyznam, to mogę zostać sama w pokoju?
- pomyślę, ale to będzie twoja ostatnia szansa - wymusił uśmiech. Powoli zaczęłam obnażać swoją rękę a on wytrzeszczył oczy
- Alice ?! Oszalałaś ?! Przecież tu jest raz, dwa, trzy ... 7 głębokich
cięć ! Ty chcesz żebym ja na zawał przez ciebie zszedł ?! - wydarł się
na mnie. Lubiłam tą furię w jego oczach. Ale za to był opiekuńczy, był
jedyną osobą której w ogóle na mnie zależało. Uśmiechnęłam się pod nosem
i bez żadnych zbędnych słów po prostu się do niego przytuliłam
- nie rób tego więcej - szepnął po chwili
- dobrze, przepraszam - wyzwoliłam się z uścisku a na jego twarzy malował się promienny uśmiech- dobra księżniczko, ja idę oglądać film. Przyłączysz się ?
- nie, dzięki. Ja idę się przebrać i wychodzę na miasto - Jery wyszedł z
mojego pokoju rzucając tylko krótkie 'ok'. Otworzyłam swoją szafkę i
wyjęłam z niej http://img.stylistki.pl/sets/stylizacja-dla-czarnych-1369770121-s305928.jpg?v=0 Wzięłam z półki telefon, słuchawki i klucze. Gdy kierowałam się do wyjścia wpadłam na mojego przyjaciela
- tylko się nie zgub - przybliżył się o krok i pocałował mnie w czoło
- wolę się zgubić niż mieć z tobą pokój - warknęłam wychodząc. Wiedział
że nie lubie takich gestów. Wiedział co przeżyłam, a on kurwa musiał
swoje. Włożyłam słuchawki do uszu i włączyłam ulubioną piosenkę
WŁĄCZ : http://www.youtube.com/watch?v=BDsuR22GQPQ
Zapatrzyłam się w niebo. Szłam przed siebie nie spuszczając z niego
wzroku. Nagle ktoś lub coś przeszkodziło mi dalej iść. Upadłam na ziemię
w samym centrum Londynu. Brawo Alice ciamajdo ...
- jak kurwa chodzisz ! - wyprułam się na stojącego przede mną mulata.
- to ty się gdzieś na chmurki gapisz - zrobił minę 'like a boss'
- trzeba było mnie ominąć ? - podał mi rękę żebym mogła wstać, jednak
odrzuciłam jego pomoc i sama wstałam - palant - prychnęłam przechodząc
obok niego. Nagle poczułam jak ktoś trzyma mój nadgarstek .
-jak mnie nazwałaś ? - spojrzał w moje oczy wrogim wzrokiem
- palant - powtórzyłam śmiejąc się pod nosem. On ścisnął mocniej mój nadgarstek. Bardzo bolało
- powtórzysz ?
- głuchy jesteś ? - spojrzałam na niego krzywo
-nie, ale mogła być chociaż kurwa przeprosić - wokół nas pojawiło się mnóstwo paparazzów
- przepraszam - szepnęłam niechętnie a on mnie puścił. Poszłam w swoją stronę a on stał i się gapił.
_____________________________________________
Chcecie dalej ?
Tak! To jest świetne! <333
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie na nowy rozdział :)
http://loolopowiadaniao1d.blogspot.com/